![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Polacy inwestują odważnie. Zaraz po tym jak doceniliśmy korzyści płynące z inwestowania w polskie nieruchomości, teraz sięgamy po nieruchomości zagraniczne. Niewątpliwie inwestycja w nieruchomość jest obciążona niewielkim ryzykiem, a co za tym idzie stanowi świetną ochronę przed inflacją. Co prawda dom czy apartament nie gwarantuje szybkich zysków, jest to raczej inwestycja dla cierpliwych. Jednak możemy być pewni, że w dłuższym okresie czasu jest gwarancją dużych i regularnych zysków. Pomimo kryzysu, zarówno w Hiszpanii jaki i na całym świecie, inwestycja w nieruchomość zapewnia płynność. Popyt na rynku nieruchomości zawsze będzie większy od podaży.
A gdzie najlepiej?
Podstawowe pytanie brzmi: skoro już inwestować za granicą, to gdzie najlepiej? Jeżeli chcemy czerpać zyski z najmu musimy wybrać region atrakcyjny turystycznie, a jednocześnie niezbyt odległy od naszego kraju. Taki, aby można się było tam wybrać na weekend. Jednym z takich regionów jest Hiszpania. Kraj corridy i flamenco zwłaszcza teraz, w okresie kryzysu gospodarczego, kusi rewelacyjnymi okazjami do inwestowania w tamtejsze nieruchomości.
„Każdy, kto chce kupić mieszkanie z pewnością będzie miał do czynienia z dużym spadkiem ceny realnej co do ceny ofertowej. Obecnie wszystkie statystyki odzwierciedlają spadki, taka jest rzeczywistość, teraz nie możemy temu zaprzeczyć" – powiedział na jednej z konferencji prasowych Minister Gospodarki Mieszkaniowej w Hiszpanii (Ministerio de viviendas).
W Hiszpanii kryzys gospodarczy szczególnie dotknął sektor budowlany. Załamanie na tym rynku oraz wysokie bezrobocie spowodowało, że ceny tamtejszych nieruchomości spadły nawet o 40%. I chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że jest to niepowtarzalna okazja do kupienia domu na jednym z wybrzeży Hiszpanii. Specjaliści przewidują, że w przeciągu 2 do 3 lat ceny tych nieruchomości wrócą do pierwotnego poziomu co gwarantuje pewny i wysoki zysk.
Niemożliwe staje się możliwe
Na Wyspach Kanaryjskich apartament o powierzchni 70m² można kupić w cenie 30-merowej kawalerki na warszawskim Mokotowie. Dodatkowo, hiszpańskie banki oferują kredyty na bardzo korzystnych warunkach. Wydawałoby się, ze kredyt w euro może być zabójczy dla naszego portfela. Ale nic bardziej mylnego. Minimum formalności i niskie oprocentowanie sprawiają, że kredyt zaciągnięty w euro opłaca się dużo bardziej niż ten w złotówkach. Tak więc niemożliwe staje się możliwe, a luksusowe mieszkanie w gorącej Hiszpanii jest na wyciagnięcie dłoni.
![]() ![]() |
Logowanie | Credits | Zastrzeżenia
i odpowiedzialność | Polityka
prywatności
© 2007 Inwestycje Alternatywne Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. |