Jak rozpocząć inwestycje w wino?

Inwestycje w wino stanowią działkę tzw. „inwestycji alternatywnych”, które z roku na rok zyskują sobie coraz więcej zwolenników. Mimo, że nadal wiele osób o tej metodzie nie słyszało, prognozuje się, że przy utrzymaniu obecnego tempa rozwoju, wkrótce trudno będzie znaleźć dobre wino inwestycyjne.

Trochę historii

Pomysł inwestycji w wino narodził się w latach 90. w głowach finansistów z londyńskiego City. Uznali oni, że popularne wśród wielu bogatych biznesmenów hobby, jakim jest kolekcjonowanie i degustowanie dobrych jakościowo win, połączone z emocjami, jakie gwarantuje obracanie jakimikolwiek towarami na giełdzie, może dać interesujący efekt. Za projektem stało przekonanie, że wino w kilkuletnich okresach przynosi korzystniejsze stopy wzrostu, niż rynki akcji czy surowców. Nie pomylili się. W efekcie, w 1999 roku w Londynie, powstała międzynarodowa giełda win.

Na czym polega inwestowanie w wino?

Najprościej rzecz ujmując, inwestowanie w wino polega na zakupie win z kategorii tzw. „win inwestycyjnych” i ich sprzedaży po wyższej cenie po upływie określonego czasu. Okres inwestycji to najczęściej od trzech do siedmiu lat, jednak im dłuższa perspektywa inwestycyjna, tym wyższa prognoza zysków. Do kategorii win inwestycyjnych zaliczają się przede wszystkim trunki z ekskluzywnych i limitowanych serii z Bordeaux, ale także wina burgundzkie ujęte w klasyfikacji Premier Cru z 1855 roku. Istnieją trzy podstawowe metody inwestowania w wino:

1. zakup „en primeur” – inwestycja w leżakujący w beczkach trunek na około dwa-trzy lata przed rozlaniem go do butelek,

2. zakup butelki/skrzynki/skrzynek wina, które zostało już poddane ocenie i sklasyfikowane,

3. inwestycja w jeden z funduszy inwestycyjnych, zlokalizowanych zwykle w rajach podatkowych.

Sporą popularnością cieszy się też zakup udziałów w wybranej winnicy, ale w związku z tym, że nie jest to już klasyczny wine banking.

Mamy już wino – co dalej?

Po zakupie wino musi być przechowywane przez okres kilku lat w konkretnych warunkach, aby proces dojrzewania przebiegał prawidłowo i trunek się nie zepsuł. Nie każdy jest w stanie zapewnić swojej inwestycji takie warunki, dlatego powstały firmy, które można nazwać „hotelami dla wina”. Są to instytucje organizujące obrót winem i posiadające specjalne piwnice, w których monitorowana jest temperatura i wilgotność, co stanowi gwarancję, że nasze wino będzie dojrzewać we właściwy sposób. Dużym plusem takiego rozwiązania jest bezpieczeństwo – aby dostać się do win trzeba przejść kilkuetapową kontrolę, na którą składa się między innymi kontrola odcisków palców i identyfikacja głosu. Dodatkową zaletą „hoteli dla win” jest to, że każdy z nich może wystawić na żądanie klienta dokładny raport opisujący warunki w jakich trunek jest przechowywany i jego stan w danym momencie. Ponadto, coraz więcej winnych „skarbców” posiada całodobowe systemy monitoringu, co umożliwia inwestorom doglądanie win za pośrednictwem internetu.

Planując inwestycję w wino, musimy jeszcze wziąć pod uwagę jedną istotną kwestię – rynek zbytu. Zakupiony trunek można z powodzeniem sprzedać kolekcjonerom, innym inwestorom, a nawet zwykłym konsumentom poszukującym wyjątkowego produktu na specjalną okazję. Sprzedaż wina może się też odbyć poprzez dom aukcyjny, co niestety wiąże się to z koniecznością zapłaty sporej prowizji (do 10 %) lub poprzez pośrednika.

Wady i zalety inwestowania w wino

Jak każda inwestycja, tak i ta ma swoje wady i zalety, choć bez wątpienia te drugie przeważają. Podstawowe walory inwestowania w wino to:

– jest to dość pewna inwestycja, straty należą do rzadkości,

– w przeciwieństwie do funduszy inwestycyjnych i innych metod inwestycji, wino istnieje w fizyczny sposób, jest odporne na kryzysy, wojny i hiperinflacje,

– inwestycja w wino przynosi wysokie zyski, trunek kupiony za kwotę kilkuset euro może wygenerować zysk nawet w wysokości kilku tysięcy euro.

 

Przy tych wszystkich plusach, wada jest w zasadzie tylko jedna. Aby rozpocząć inwestowanie w wina potrzebujemy sporego kapitału początkowego, zwłaszcza w przypadku zakupu wina już poddanego ocenie. Nieco niższe koszty generuje inwestycja „en primeur”, jednak w tym wypadku ryzyko straty jest też zauważalnie większe.

Inwestycje w wina – perspektywy na przyszłość

Wine banking zyskał sobie wśród ekspertów opinię najbardziej perspektywicznego segmentu inwestycji alternatywnych. Ten stosunkowo nowy trend zyskuje sobie coraz większą popularność na całym świecie, również w Polsce, a w Wielkiej Brytanii istnieją nawet fundusze emerytalne oparte o wino.

 

Add Comment

Required fields are marked *. Your email address will not be published.